JAK SPAKOWAĆ SIĘ NA PODRÓŻ?

Pierwsze pytanie, otwierające niekończące się dyskusje, brzmi: plecak czy walizka? Pewnie Cię zaskoczymy, ale nie jesteśmy #teamplecak – odpowiedź brzmi: to zależy. Jeśli jedziesz do jednego miasta i nie planujesz się przemieszczać z miejsca na miejsce, walizka będzie wygodniejszą opcją – łatwiej w niej znaleźć rzeczy, ubrania się nie pogniotą i możesz ją prowadzić na kółkach po lotnisku czy hotelu. Jeśli jednak wybierasz się na roadtrip czy trekking, plecak zdecydowanie wygrywa.

Następne pytanie – jaki plecak? Taki, który będzie na Tobie dobrze leżał, w którym będzie Ci wygodnie. Plecak warto przymierzyć przed zakupem. Nasza rada jest taka, aby wybierać plecaki dwukomorowe (ułatwia to segregowanie i znajdowanie rzeczy), lepiej większe niż mniejsze – nie trzeba pakować go do pełna, a zostanie nam miejsce na pamiątki z wakacji (my lubimy przywozić z podróży jedzenie, wtedy dodatkowa przestrzeń w plecaku bardzo się przydaje).

Kolejny krok: ubrania. Nie zdarzyło nam się jeszcze mieć ich ze sobą za mało, natomiast za dużo – niejeden raz. T-shirty i bieliznę można przeprać, szorty i sukienki też szybko schną. Zadbaj jednak o to, żeby mieć ze sobą coś ciepłego i coś przeciwdeszczowego. Dobrym patentem jest buff, który może służyć jako opaska na włosy, chustka na szyję czy ochrona głowy przed słońcem. Generalnie dobór garderoby znowu zależy od kierunku wyjazdu, ale gdziekolwiek jedziesz, naprawdę nie potrzebujesz więcej niż 3-4 koszulki czy dwie pary szortów. Jeśli planujesz plażowanie, do plecaka dorzuć strój kąpielowy, ręcznik plażowy i okulary przeciwsłoneczne.

Kosmetyczka – tu tajemnicą sukcesu są małe opakowania i kosmetyki wielofunkcyjne. Jeśli planujesz kilkudniowy wyjazd, warto w drogerii zaopatrzyć się w 100-ml buteleczki i przelać do nich żel pod prysznic czy szampon. Innym ciekawym rozwiązaniem, które od jakiegoś czasu testujemy i polecamy, jest szampon w kostce (najlepiej 2w1, czyli szampon z odżywką, który może też służyć jako mydło do ciała, mimo że z mydłem pod względem składu nie ma zbyt wiele wspólnego – to szampon, ale o innej konsystencji, bardziej wydajny i niewchodzących do limitu płynów w bagażu podręcznym). Krem z filtrem to podstawa wakacyjnych wyjazdów, a jego zaletą jest to, że przy okazji może służyć jako balsam do ciała! Spray na komary to też ważna sprawa, zwłaszcza w przypadku Azji Pd.-Wsch. czy Afryki.

Jeśli zażywasz leki, weź ze sobą zapas, nawet jeśli w Polsce można je dostać bez recepty. Nigdy nie wiadomo, czy w innym kraju też je bez problemu kupisz. Plastry i tabletki na problemy pokarmowe (lub węgiel) nie ważą dużo, a mogą Cię uratować.

Wygodne buty – w zasadzie od tego punktu powinnyśmy zacząć. Jeśli pierwszego dnia obetrą Cię buty czy dostaniesz odcisków, wyjazd zmieni się w męczarnię. Nawet zmiana obuwia może wtedy nie wystarczyć. Dlatego ważne jest, żeby przetestować obuwie przed wyjazdem i żeby wziąć ze sobą buty dostosowane do programu wyjazdu – jeśli program zakłada dużo chodzenia, weź adidasy lub chociaż sportowe sandały. Pamiętaj, że trampki wbrew pozorom nie są idealnym rozwiązaniem na dłuższe wędrówki (często mają cienką i niewyprofilowaną podeszwę). Sprawdź, czy Twoje sandały są wykonane z oddychającego materiału i czy nie odparzą Ci stóp. Weź japonki na plażę i pod prysznic, ale już nie na spacery po górach.

Elektronika: sprawdź, czy nie potrzebujesz przejściówki do kontaktu (choć często bardziej opłaca się kupić je na miejscu). Jeśli intensywnie korzystasz z telefonu – co oczywiście odradzamy na wakacjach – rozważ wzięcie powerbanka. Lepsze to niż nerwowe szukanie miejsca do podładowania smartfona. Skoro już o telefonach mowa – upewnij się, że masz włączony roaming. Jeśli jedziesz poza UE, upewnij się też, że masz wyłączony roaming danych (czyli korzystanie z internetu za granicą – to nadal dość droga zabawa; warto za to kupić na miejscu lokalną kartę sim). Jeśli lubisz czytać, a nie chcesz dźwigać w plecaku sterty książek, może warto rozważyć czytnik ebooków? Na pewno będzie lżejszy i zajmie mniej miejsca.

Dokumenty – warto zrobić kopię / skan dokumentów i wysłać je sobie na maila. Przed wyjazdem koniecznie należy zaopatrzyć się w ubezpieczenie i sprawdzić ważność paszportu (to wbrew pozorom nie jest takie oczywiste – wiele krajów wymaga, aby paszport był ważny co najmniej 6 miesięcy od planowanego wyjazdu). Jeśli chodzi o wymianę waluty, tutaj rozwiązanie zależy od kierunku podróży. Warto też spojrzeć na oferty kart walutowych (napiszemy kiedyś o tym osobny post).

Z innych rzeczy – zazwyczaj przydają się reklamówki. Dobrze jest mieć ze sobą długopis i kilka kartek papieru. Zazwyczaj pakujemy do plecaka talię kart lub dobble. Czołówka to wygodna rzecz, szczególnie jeśli śpisz w namiocie czy domku na plaży. Agrafka, kawałek sznurka i szara taśma (duct tape) potrafią rozwiązać wiele problemów.

Oczywiście powyższe rady mają charakter ogólny. Jeśli jedziesz pod namiot, wypadałoby wziąć ze sobą namiot, śpiwór, karimatę i resztę sprzętu campingowego (to temat na kolejny wpis). Na wyjazd na narty możesz sobie odpuścić spray na komary. Najważniejsze to pakować się z umiarem i pamiętać, że łatwiej coś dokupić niż targać ze sobą dwa razy więcej rzeczy niż to potrzebne.